O autorze
Filozof, socjolog, doktor nauk humanistycznych w dyscyplinie nauki o zarządzaniu, pracuje w Instytucie Kultury UJ oraz Stockholm Business School. Prowadzi badania nad godnością w uniwersytecie. Blog dotyczy problemów współczesnej uczelni i pisany jest w trosce o doskonalenie najważniejszej dla rozwoju demokracji instytucji, jaką jest właśnie uniwersytet.

Zarządzanie uniwersytetem przez jazz

Sprawne zarządzanie uniwersytetem wymaga obecności kreatywnych przywódców, którzy potrafią włączać w procesy decyzyjne innych pracowników, budować demokratyczne relacje oraz zmieniać się w przewodzeniu organizacją. Uniwersytet w tym sensie przypomina jammującą kapelę jazzową i wiele może się od niej nauczyć!

Wydaje się, że popularne sposoby zarządzania polskimi uniwersytetami nie dają szans na uczynienie z uczelni dobrych organizacji. Ani dotychczasowa quasi-kolegialność oparta de facto na sile niedemokratycznej hierarchii, ani propozycje nowej ustawy z jednej strony czerpiące z metod wziętych żywcem ze światowego biznesu z lat 80. (lean management, performance management itd.), a z drugiej centralizujące władzę nie trafiają w sedno odpowiedzi na pytanie o dobrze zarządzany uniwersytet. Jak pokazuje historia organizacji - modne, racjonalne i ilościowe metody zarządzania działają tak samo nieefektywnie jak autorytarne style kierowania: nie idą w parze z satysfakcją i zadowoleniem pracowników i w dłuższej perspektywie psują organizację od środka.

Jak zatem sprawnie zarządzać uczelnią? Może warto zainspirować się zespołem jazzowym, w którym wszyscy muzycy na scenie włączeni są w proces zarządzania, gdzie rola przywódcy się non stop zmienia i gdzie nie mają znaczenia hierarchia, stopnie i tytuły, a jedynie kompetencje i wiedza? Wspólna improwizacja ludzi kompetentnych, potrafiących razem rozwiązywać problemy, umiejących się porozumieć i reagować w zależności od przebiegu sytuacji: czy nie takiego uniwersytetu chcemy?

Tylko czy potrafimy sobie zaufać?
Trwa ładowanie komentarzy...